#37 Abby Geni "Strażnicy światła"

Miranda to fotograf wykonywujący swoją prace bardzo rzetelnie. Zdjęcia robione z jej rąk najczęściej dotyczą najdzikszej przyrody. Między nią a sprzętem widać dogłębne przywiązanie oraz pasję gdyż bohaterka nadaje imiona poszczególnym aparatom. Przez rok swojego życia zamieszkuję wyspę, która posiada niewiele miejsca. Dom, który dzieli wraz z sześcioma osobami to stara chata, której warunki nie przypominają zwykłego standardu. Ponadto wielu obstawia, ile czasu główna bohaterka zostanie na wyspie tydzień, dwa? Cóż, ku im zaskoczeniu Miranda to twarda kobieta!

Jednak to nie wszystko, o nie! 

Wyspa stanowi raj dla mysz, które swym wyglądem przypominają multum ruszających się, szarych kamieni. W okolicy grasują również rekiny, których napady wydają się być szarą codziennością i nazbyt naturalną czynnością. Sama negatywna sceneria przedstawiona w książce działa na ludzką wyobraźnie dość sceptycznie jednak wydarzenia opisywane przez autorkę mrożą krew w żyłach. 

Książkę poznajemy z perspektywy Mirandy gdyż ona jest tu głównym a zarazem jedynym narratorem. Dzięki temu zabiegowi poznajemy dobrze główną bohaterkę oraz wspomnienia zapisane w pamięci jej rodziców. Pozostali bohaterowie stanowią dla nas tajemnice przez co całość wprawia czytelnika w poczucie grozy. Mimo, że bohaterowie tak naprawdę są dla siebie obcy w miejscu, jakim się znajdują nie ma mowy na prywatność. Gdy Miranda zostaje zaatakowana, każdy staje się podejrzanym.


Powieść stanowiła dla mnie pozytywne odkrycie, miło było odpocząć od romansu i poczuć dreszczyk grozy na skórze. Przez całą książkę towarzyszyła mi spora dawka niepewności a zakończenia w żaden sposób nie byłam w stanie przewidzieć. Polecam każdemu, kto lubi się bać a przede wszystkim poznawać historie grozy, pełną niedomówień. 

Autorka: Abby Geni
Tytuł: "Strażnicy światła"
Wydawnictwo: Kobiece
Data wydania: 17 marca 2017 rok
Kategoria: Thriller, kryminał
Moja ocena: 9/10 

Za książkę dziękuję:



Udostępnij ten post

6 komentarzy :

  1. Fabuła książki nawet ciekawa, ale ten fragment o rekinach...Z tego co wiem, są raczej łagodnymi zwierzętami i pogłoski o ich atakach na ludzi są zazwyczaj mocno wyolbrzymione.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam od jakiegoś czasu ochotę na tą książkę, a po Twojej recenzji jeszcze większą!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam wiele dobrego o tej książce, ale ostatnio miałam niemiłe spotkanie z literaturą grozy, więc na razie nie będę na nią polować :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Słyszałam o niej dużo, ale właśnie bałam się tego dreszczyka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Twoja recenzja zachęciła mnie do przeczytania tej książki. Chętnie ją zakupię jak będę w kraju :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Duuużo o tej książce ostatnio słychać i jak na razie spotykam same pozytywne recenzje :) Co prawda nie do końca lubię wszelkie kryminały, ale motyw grupki ludzi którzy utkwili na wyspie i są skazani tylko na siebie jest bardzo ciekawy. Doskonała recenzja, dobrze, że tu dzisiaj trafiłam :)

    OdpowiedzUsuń

Molinka Książkowa © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka