Dzisiaj trochę inaczej niż dotychczas, a co! To pierwszy wpis tego typu ale nie ostatni. Do tagu zaprosiła mnie Kocham czytać za co jestem jej niezmiernie wdzięczna. Stanowi to doskonałą formę integracji z pozostałymi blogerami, nie tylko książkowymi.
Nie spodziewałam się, że na samym początku wystąpi aż tak duży problem, totalne zacięcie. W swoim życiu przeczytałam już tak wiele książek, że powrócenie pamięcią do wszystkich wydaje się wręcz nie możliwe. Jednak wybrałam "Chłopak, który stracił głowę". Dlaczego? A dlatego, że to najkrótsza książka jaką przeczytałam w okresie ostatnich miesięcy. Przyznam szczerze, że naprawdę podbiła moje serce i z całą pewnością mogę zaliczyć ją do ulubionych. Zresztą opinie na jej temat możecie szukać w górnym menu w zakładce "Recenzje".
Ooo tak, tutaj stawiam od razu na "Zanim się pojawiłeś". Książkę tę czytali wszyscy bliscy mi blogerzy wraz z znajomymi lubującymi się w tego typu pozycjach. To był szał, wszędzie pojawiały się recenzje, opinie i komentarze. Mnie osobiście się podobała jednak nie w sposób jaki sobie to wyobrażałam, moje oczekiwania były ciut większe po tak obfitej euforii czytelników.
Myślę,
że przeczytanych książek nie można całkowicie zapomnieć a
zwłaszcza opinii. Oczywiście, luki w fabule, przebiegu wydarzeń są
normalnością przecież o to chodzi aby za kilka miesięcy a może
nawet lat sięgnąć po tę samą książkę.
Każde okładki mają coś w sobie, trudno wybrać jedną jedyną. Jednak ze wszystkich wybiorę dwie, są to zdecydowanie wydania filmowe książek Sparksa - nieziemskie! Jestem zakochana od pierwszego wejrzenia w sklepie. Jako ciekawostkę powiem, że nawet zapomniałam co miałam kupić tak się nimi przejęłam! No cóż, zamiast z zakupami wróciłam z książkami - ale przecież to też pewien rodzaj zakupów!
Lauren Oliver "Panika". Natknęłam się przypadkowo twierdząc, że fajnie byłoby mieć coś przedpremierowego. To był strzał w dziesiątkę. Wielki pokłon w stronę autorki gdyż jej poprzednia twórczość nie zadowalała zbyt mocno.
"Unieważnienie" - myślę, że z tego byłby całkiem nie zły film. Miłość, intryga, zdrada. Młodzi piękni, zachłanni. To jest coś co lubi prawdziwa romantyczka! A sama Emma Chase zasługuje na rozgłos i czerwone dywany sławy.
A do tagu nominuję :
Muszę się w końcu zabrać za Emme Chase :) już chodzi mi po głowie od dłuższego czasu, ale nadal nie mam okazji...hmm. Bardzo fajny tag, sama robiłam i miałam zagwozdkę z MySpace, nie umiałam wymyślić, bo zazwyczaj pamiętam książki, które mi się nie podobały lub podobały, pamiętam nawet te, co były nijakie, bo były nijakie :)
OdpowiedzUsuńŚwietny tag :) sama miałabym problem z MySpace, bo zazwyczaj pamiętam fabułę książek, które czytalam, albo przynajmniej kojarzę, o co w nich chodziło. Bardzo podobnie, jak Ty, miałam z "Zanim się pojawiłeś" :)
OdpowiedzUsuńSuper wyszło! Oby tak dalej! Bardzo się cieszę że tak szybko odpowiedzialas na taga. 😉
OdpowiedzUsuńSuper wyszło! Oby tak dalej! Bardzo się cieszę że tak szybko odpowiedzialas na taga. 😉
OdpowiedzUsuńDziękuję za nominację :)
OdpowiedzUsuńFilm "zanim się pojawiłeś" podbił moje serce już w kinie. Jednak teraz czas na książkę, ponieważ pewnie jest o niebo lepsza od ekranizacji.
OdpowiedzUsuńKarolina
Mój blog: karolinaprzybyl.blogspot.com
"Zanim się pojawiłeś" jest naprawdę świetną książką, aż sama napisałam o niej na swoim blogu :) dobry wybór! Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)
OdpowiedzUsuńŚwietny tag :) Sama muszę w końcu sięgnąć po "Zanim się pojawiłeś", bo właśnie wydaje mi się, że tylko ja jej nie czytałam.
OdpowiedzUsuń